@Conscribo: ok, źle to ująłem, zastosowań technicznie mu nie brakuje, ale porównując do ilości typów produktów w których srebro ma swoje zastosowanie (chociażby ze względu na działanie antyseptyczne) w moim odczuciu srebro zdecydowanie wygrywa.

Dużo już patomieszkań widziałem i dużo potrafię zrozumieć, ale tego ‚ogródka’ przy chodniku nijak nie pojmuje.

No chyba, że to drugi ogródek z sypialni np to na suszarkę z ciuchami jak znalazł 🙂

Tyle, że tutaj nie ma absolutnie nic niezwykłego. Sevilla po prostu potrafi celnie podawać piłkę a wyjście spod pressingu nie było większym wyzwaniem bo na dobrą sprawę pressingu żadnego nie było.
Nie da się pressować jednym piłkarzem bo to kończy się grą w dziadka a Valencia tak do tego właśnie podchodziła. Zwróćcie uwagę, że praktycznie cały czas intensywnie naciska tylko jeden zawodnik Nietoperzy gdy reszta w tym czasie zachowuje się bardzo biernie.
Ogólnie cała ta akcja powinna być przykładem jak NIE grać na najwyższym poziomie rozgrywek, Valencia zero ruchu, odpuszczanie przeciwników, brak zdecydowania, agresji i zaangażowania jakby grali już 115 minut a to jest dopiero 30 minuta. Z resztą spójrzcie jak wyglądała akcja bramkowa, połowa obrony Valencii jest po lewej stronie i przestałą się ruszać gdy napastnik oddał piłkę na prawą stronę, 4 zawodników jest poza kadrem czyli jeszcze na połowie Sevilli a byli to pomocnicy którzy już powinni mieć odbudowaną formację i szczególnie obrońcę z numerem 15, któremu najpierw nie chciało się nawet blokować piłki która przeleciała metr od niego a potem zaczął człapać patrząc ja drugi kolega się bawi sam na sam z jednym napastnikiem gdy drugi napastnik stał sobie wolny w polu karnym czekając na podanie które potem zamienił na bramkę.
Żenada, z taką grą chyba nikt się nie powinien dziwić, że stracili punkty w 16 na 20 spotkań.