@Sprzedawca_Odpowiedzi: tak samo jak wszystko inne – na podstawie wzorców i podobieństw.

Skoro ja mam świadomość, to prawdopodobnie inni, tak samo jak ja zbudowani ludzie też ją mają.

Skoro moja świadomość rozwijała się, od urodzenia, od braku lub bardzo niskiej świadomości, stopniowo rosnąc, przez mniejszą ale wyraźną świadomość w wieku przedszkolnym, aż po obecną, zaawansowaną świadomość – a inni ludzie potwierdzają u siebie to samo doświadczenie – to prawdopodobnie tak to właśnie działa, rozwijając się od braku świadomości, do pełnej świadomości.

Skoro jedynymi istotami u których na podstawie tych podobieństw można stwierdzić świadomość, są istoty posiadające układ nerwowy (też z wyraźnym wzorem łączącym stopień zaawansowania świadomości ze stopniem zaawansowania układu nerwowego; dorośli ludzie – wysoka świadomość, dzieci – średnia świadomość, niemowlęta czy zwierzęta – niska świadomość), to najprawdopodobniej w ziemskiej biologii to właśnie układ nerwowy jest warunkiem jej istnienia.

Z tego wynika, że płody przed wykształceniem układu nerwowego nie mają nawet szczątkowej świadomości, co za tym idzie, nie są istotami, więc można (nie mówię że trzeba) traktować je tak samo jak każdą inną tego typu materię ożywioną (np. rośliny).

Oczywiście tego typu rozumowanie (jak każde inne) nie gwarantuje 100% skuteczności i istnieje opcja że się mylę. Ale jest ono oparte na logice i metodzie naukowej, które są najskuteczniejszymi sposobami poznawania rzeczywistości jakie znamy.

I już można zakończyć czytać ten pseudo artykuł. BH to śmigłowiec transportowy i wsparcia, a Apache to śmigłowiec szturmowy. 2 kompletnie inne konstrukcje o całkowicie innym przeznaczeniu. Zaprojektowane całkowicie oddzielnie. Pojedyncza maszyna ich nie zastąpi

@alexmich: pseudo specjalisto niedorozwinięty, fakty są takie, że amerykanie planują wprowadzić wspólną platformę, która zastąpi UH-60, AH-64 i OH-58.

Idź im powiedz, że źle robią.

@moje2000: Detroit ma niecałe 700 000 mieszkańców. Jest porównywalne z Łodzią w Polsce. W USA taka ilość ludzi stanowi 0.2% ogólnej populacji.

Swoją drogą czy istnienie Łodzi przekreśla istnienie Krakowa, Warszawy, Gdańska, Wrocławia, Poznania itd. ? Czy istnienie Łodzi albo Sosnowca czyni życie w Polsce złym?

Czy wy naprawdę jesteście tak tendencyjni i anty-intelektualni? Płacą wam za wypisywanie tych bredni?

@buont: z tego samego powodu, z którego Niemcy też za każdym skrzyżowaniem mają te same znaki. Żeby człowiek, który skręci na drogę z ograniczeniem wiedział, że jest ograniczenie. W tym momencie anulowanie na skrzyżowaniu ma większy sens

@LeniwiecPracoholik:

Jasne.

Z tym że w Niemczech może być powtórzony znak ale nie musi.

Np. gdy mamy skrzyżowanie typu długa prosta na której obowiązuje jakiś zakaz (ograniczenie prędkości, zakaz zatrzymywania etc.) i od tej długiej prostej odchodzi np. w prawo droga jednokierunkowa.
Jest skrzyżowanie? Jest.
Znaki zakazu będą powtórzone? Nie, bo nie ma takiej potrzeby. A w Polsce muszą chociaż jest to totalnie bez sensu.

Do tego odwoływanie znaków zakazu innym znakiem jest dużo bardziej klarowne dla kierowców z powodu który przedstawiłem powyżej (czasami nie wiadomo czy coś jest skrzyżowaniem czy też nie).

@polskialmanach: osobiście nie lubie latać, ale w przypadku moim jest to logiczne rozwiązanie. Samochodem lub autobusem to tułaczka conajmniej 16h. Samolotem zajmuje to 2.5h lotu + 5h na lotniskach + komunikacja lotnisko – dom 1.5h. To połowę czasu mniej i do tego bezpieczniej.

Z małą poprawką, tego tv akurat w 10 minut nie przeniesiesz.
@neoandrew:
W tym wypadku to prawda, ale w kontraście do projektora wciąż odpada problem prowadzenia przewodów.

OK spoko, ale jakie kucie ścian? Stawiasz na czymś, a za ekran może robić ściana.
@blargotron:
A którędy puścisz połączenie z szafką z amplitunerem, dekoderem, konsolami czy media PC, ogólnie całą „wytwórnią bazą” na froncie? Gdzie taka prowizorka z kablami pod dywanem albo rozj@?#nymi po kątach czy wręcz na widoku do domu. Propozycję wykorzystania ściany jako ekranu i wpływu takiego medium na jakość obrazu pozostawię bez komentarza.

Z drugiej strony zaczynam rozumieć Twój tok myślenia, bo tak samo bym się wykłócał „w czym problem?!” za czasów studenckich kiedy to taka melina z braku opcji na adaptację wnętrza przechodziła i u mnie. Spokojnie, to przechodzi z wiekiem i człowiek jednak chce mieć schludnie tam, gdzie żyje. Pamiętaj też, że na pewnym etapie życia nawet największa fleja ma duże szanse na posiadanie żony a ta już odpowiednio wytłumaczyłaby takiemu co myśli o takim nieładzie. ( ͡º ͜ʖ͡º)