@Aster1981: „Demokratyzacja” to jakieś nowe słowo na „zniszczenie dobrobytu i nędza”? Bo to by się stało. Białoruś w najlepszy wypadku to byłaby nędzna Ukraina z podziałem na separatystyczny nędzny wschód i zachodnie „wolne” ale też lekko mniej nędzne ziemię. Co więcej ludność ziem nad Wisłą nic by z tego stanu rzeczy nie miała, a przynajmniej ja nie jestem w stanie wymyślić żadnej korzyści dla mnie z takiego stanu.
Nie życze nikomu losu Ukrainy i Łukaszenka to pokój i dobrobyt dla tegoż kraju.
Na chwile obecną fakty są takie że rząd z Warszawy pogarsza sytuacje wielu ludzi na Białorusi wchodząc w otwartą wojne a tamtejsi biedni ludzie mają z tego tylko to że Łukaszenka wypala ich ogniem i żelazem. Zaniechanie jakichkolwiek czynów byłby obiektywnie lepsze dla tamtniejszej ludności polskojęzycznej i to jest nagi fakt z którym musisz się jakoś pogodzić.

bardzo możliwe że po tej sytuacji weźmie ślub kościelny i będzie wierzący być może nawróci się na katolicyzm czego mu życzę

@sols: człowiek prawie umarł, a ty się tylko martwisz o to czy ksiądz go wodą poleje. A potem się ludzie dziwią że laicyzacja postępuje.